czwartek, 20 sierpnia 2015

Reakcja na " Moja mała Dashine " ~Big Mac




    



       Cześć! Z tej strony Big Mac, postanowiłem zabrać się za napisanie reakcji, nigdy tego nie robiłem ale myślę że nie będzie tak źle. Miłego czytania !

       My little dashin- tak brzmi orginalny tytuł tego fanfika. Odpowiada on historię pewnego bronies, był on cichy i zamknięty w sobie od czasu śmierci rodziców, ale po kolei.

       Jego życie to jedna wielka rutyna, sen, praca, obowiązki, jedyną rozrywką był serial My Little Pony: Przyjaźń to magia oraz jego spacery. Po prostu gdy było mu źle, był smutny lub po prostu chciał się przejść wychodził z mieszania i szedł. Mieszkał w starym bloku, miasto było zniszczone, walące się domy, pozamykane zakłady przemysłowe. Bardzo rzadko mijał ludzi na swoich "wyprawach".

      Akcja fanfika zaczyna się w momencie gdy bohater podczas spaceru zauważył pudło na środku chodnika; przeszedł obojętnie koło niego. W mieszkaniu jedna myśl nie dawała mu spokoju: co było w tym tekturowym pudełku? Ubrał kurtke i wyszedł. Szedł tą samą ulicą. Zobaczył pudło. Podszedł bliżej. Jego oczą ukazała się Rainbow Dash jako małe źrebiątko. Leżała w pudełku zwinięta w kulke i trzęsła się z zimna. Na pudelku był tylko napis: " oddam w dobre ręce " , Dashin się obudziła. Nasz bohater owinał ją ciepła kurtką, gdy mała Dash poczuła ciepło, zasnęła na jego ramieniu. Postanowił ją zabrać do siebie...

       Streszczenie tego opowiadania byłoby najgorszą rzeczą jaką mógłbym zrobić. Nie odbiore wam tej przyjemności, zarazem mam nadzieję ze was zachęciłem do przeczytania całego fanfika. Całe opowiadanie znajdziecie TU.

      Nadszedł czas na opisanie moich wrażeń i uczuć jakie towarzyszyły czytaniu "Moja Mała Dashin". Przedewszytkim musze powiedzieć że jest to jeden z najlepszych fanfik'ów jakie dotychczas czytałem. Jest on po prostu piękny. Opisuje miłość "tatusia" do jego córeczki -Dashin. Opowiadanie pozwala się zagłębić w nim i stracić kontakt z otaczającym nas światem. Zakończenie tego dzieła... To zostawie już wam do samodzielnego przeczytania. Spojler byłby wrecz okrutny i zepsułby sens tego fanfika, także tego nie zrobię. Dodam od siebie że można na prawdę się wzruszyć i popłakac (do czego się nie przyznaje oczywiście xD).

       Gdym miał ocenić to fanficion pod względem tłumaczenia na jezyk polski, samego tekstu, fabuły, opisów, użytego języka dałbym mu ocene 10/10. Tak ! To jest sprawiedliwa ocena. Zachecam gorąco do przeczytania tego fanfica, na prawdę warto.

       To tyle jak na dzisiaj, do następnego wpisu, kopytko ! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz