Cześć wszystkim! Wedle obietnic przystępuje do działania (pisania, ach zrymowało się :D), na wstępie zaznaczam że nie zamierzam robić ship'u Discord X Celestia. Może kiedyś...
Cały serial opiera sie na dwóch filarach:
1. Problemy związane z przyjaźnią, to jest oczywiste gdyż taki jest cel (teoretycznie) powstawania My Little Pony
2. Walka dobra ze złem- jest to również oczywiste ale dziś chciałbym się tym zająć.
Od samego początku jesteśmy świadkami walki dobra ze złem (pierwsze dwa odcinki pierwszego sezonu), to zjawisko napędza serial i dodaje mu hmm... DYNAMIKI, kto by chciał oglądać tylko odcinki nawiązujące do problemów przyjaźni, są ciekawe ale czy nie miło obejrzeć jak Mane Six walczy w obronie Equestrii? Jasne że tak! Obserwujemy to pod koniec każdego sezonu, po co? Po to aby przyciągnąć uwagę widza (zwłaszcza odbiorców docelowych- małych dziewczynek przejętymi losami Equestrii)
Dobro nie może istnieć bez zła a zło bez dobra. Gdyby usunąć jeden element nie moglibyśmy odróżnić co jest dobre a co złe, mowa tu o realnym świecie. Ale teraz zerknijmy na ekran, jakakolwiek produkcja pozbawiona tego kontrastu byłaby krótko mówiąc nie ciekawa.
Czy Celestia i Discord wzajemnie się uzupełniają, potrzebują się? Wedlug mnie tak.
Czy Celestia i Discord wzajemnie się uzupełniają, potrzebują się? Wedlug mnie tak.
Wspomniane wyżej postaci są tylko symbolem, symbolem dobra i zła które wzajemnie się potrzebują aby mogły istnieć.
Mam nadzieję że się podobało, kopytko! /Mac


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz