wtorek, 4 sierpnia 2015

Reakcje: Sweet Apple Massacre 1 i 2 (+18)

        


             Chciałbym zacząć serię reakcji na ff,  które przeczytałem. Będzie to jednocześnie recenzja i powiem czy polecam dany fanfick. Mam nadzieje, wam się spodoba. Chciałem jeszcze tylko powiedzieć, że właśnie obrabiam kolejny odcinek na YouTube także wyczekujcie. Bez zbędnego opitalnia może zaczniemy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
         Uwaga fanfick jest dozwolony od lat 18
(czytaj: ja nie mam ale chodzi o to że jest obrzydliwy i dla ludzi wrażliwych może nie być odpowiedni)
         
         W pierwszym poście związanym z reakcjami chciałbym wam przedstawić Sweet Apple masacure. Fanfick,  który jest straszny, obrzydliwy i taki...  super. Chciałbym się tu wytłumaczyć, że czasem zdarza mi się przeczytać taką powieść. I tak sprawia mi to przyjemność.  NIE PYTAJ DLACZEGO! Po prostu taki ze mnie psychopata (zaczyna się śmiać jak psychopata)...  sorry już wracam.
      
         Fanfick opowiada:
- w 1 części: jak to Big Macintosh (tu zaczyna się robić obrzydliwie) złapał znaczkową ligę, wsadził do piwnicy i dokonał na nich aktu gwłtu i masakracji.

- w 2 części: zrobił to samo z appeljack (której zmasakrował mózg i o dziwo przeżyła), a później jeszcze raz z Twili. NIE MÓW, ŻE NIE OSTRZEGAŁEM. W trakcie dowiadujemy się również,  że Rarity po stracie siostry powiesiła się, a że wiemy jaki jest Spike poszedł w jej ślady.
          
       Oddychaj, oddychaj spokojnie. Pytasz jak coś takiego mogło się mi podobać. Nie wiem, ale wiem, że się fajnie czytało. Teraz czas na ocenę.
          
        Więc tak już nawet nie pamiętam jak to znalazłem, ale wiem że na początku jakoś mało mi się podobało. Jednak później wmiare czytania zacząłem chłonąć tą historię i tak patrzę, a tu już koniec. Oczywiście nie zrobiło mi się smutno,  ale czułem że gdzieś jest jeszcze 2 cześć. Minęły 2 tygodnie zanim zacząłem szukać drugiej części. ZNALAZŁEM...ale po angielsku. Dobra może przeczytam i... nic nie zrozumiałem. Wtedy zacząłem poszukiwać tłumacza. Moja koleżanka powiedziała, że może spróbować, ale skończyło się na tym, że przeczytała kawałek i zwątpiła. Później zapytałem się Mystherii czy zna kogoś kto jeszcze tłumaczy. Dała mi paru youtuberów, ale żaden nie odpisał. Do 22 lipca. Wtedy MrStronger odpisał, że mógłby się podjąć. To wysłałem i po paru dniach dostałem odpowiedź:
-Czy ty masz 18 lat?
-Pewnie inaczej jakbym to znalazł
-W sumie.
         
          Wiecie, że mam 15 lat? Czy dopiero teraz was uświadamiam? Napiszcie w komentarzach. Wracając po następnych kilku dniach dostałem przetłumaczoną wersje, ale dopiero po kilku dniach zabrałem się za jej czytanie. I muszę się poskarżyć, że jak dla mnie była robiona na odwal się, bo nie była tak emocjonująca jak część 1. Ale i tak dało czytać. Jeżeli jednak ktoś jest zainteresowany takimi lekturami to bardzo polecam. Dzięki mnie możecie konsumować 2 część, bo pare dni po tym jak dostałem tłumaczenie wysłałem na dysk Google więc możecie je czytać, ale z powodu ograniczonych dostępów do sprzętów elektronicznych nie wkleję wam linku. Po prostu za dużo roboty, a ja jestem leniem.

            Czuję, że dochodzimy... do końca. Mam nadzieję, że ta seria wam się spodoba i będziecie ją komentować w ****. Mam nadzieje, ze spodobał się wam rownież mój filmik na YouTube, a jeśli nie to jestem otwarty na krytykę. Wchodźcie też na mojego Facebooka. Mam nadzieje, ze zobaczę ciebie w następnym poście.

Kopytko!!!
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz