"To jest mój pierwszy blog, więc za wszystkie rzeczy, które tu chlapnę przepraszam, obiecuje poprawę" - Moje słowa.
To tak słowem wstępu. Nazywam się Przemek i zapraszam do przeczytaniu mojego bloga. Nie czytając żadnych poradników, żadnych wyjaśnień co to jest blog, rozpocząłem tą piękną przygodę. Ten blog ma zamiar(nie znalazłem żadnych innych słów) przybliżyć moją przygodę z bajką "My Little Pony" , która zaczęła się dosyć nie dawno.
Dla mnie to jednak nie jest zwykła bajka, jest to sposób na życie
. Kiedyś omijałem tą bajkę lub czasami oglądałem ją mimochodem. Pewnego dnia oglądając jednego z moich ulubionych "youtuberów", śmiejąc się tego serialu animowanego - zapłodnił (specjalnie użyłem tego słowa) mnie myślą - "a może to jest fajniejsze niż mi się zdawało" .Obejrzałem 1 odcinek.
. Kiedyś omijałem tą bajkę lub czasami oglądałem ją mimochodem. Pewnego dnia oglądając jednego z moich ulubionych "youtuberów", śmiejąc się tego serialu animowanego - zapłodnił (specjalnie użyłem tego słowa) mnie myślą - "a może to jest fajniejsze niż mi się zdawało" .Obejrzałem 1 odcinek.
Z uwagi na to, że jestem pedantem nawet, jeżeli bym go oglądał setny raz, ale wcześniej nie interesował się seria to i tak musiałbym go obejrzeć żeby rozpocząć serie.
Obejrzałem następny i zakochałem się. od razu
zacząłem pamiętać imiona wszystkich kucyków. To co nastąpiło w moim sercu było nie do opisania. Radość z jaką wiązała sie poznanie tych wszystkich małych uroczych koników, mieszała się (z powodu tego, że czasem jestem pesymistą) z strachem i smutkiem, gdyż wiedziałem, że odcinki się kiedyś skończą.
zacząłem pamiętać imiona wszystkich kucyków. To co nastąpiło w moim sercu było nie do opisania. Radość z jaką wiązała sie poznanie tych wszystkich małych uroczych koników, mieszała się (z powodu tego, że czasem jestem pesymistą) z strachem i smutkiem, gdyż wiedziałem, że odcinki się kiedyś skończą.
I to na tyle w tym wpisie takim początkującym, gdyż za oknem ciemność, a godzina senna. Mam nadzieje, że nie popełniłem tu jakiegoś karygodnego błędu i nie będziecie mnie wyśmiewać. Jeżeli jednak tak to napiszcie o tym w komentarzach, a ja ustosunkuje się do tego. Mam szczerą nadzieje, że ten blog przypadnie wam do gustu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz